3 lip 2016

[Recenzja] Magazyn Tini: Nowe życie Violetty

MAGAZYN TINI: NOWE ŻYCIE VIOLETTY Zanim przejdziemy do właściwiej części posta, chciałabym się przedstawić. Cześć, mam na imię Iza, a podpisywać się będę Tinita. Jestem tu aktualnie na czas próbny. :) Jeszcze raz chciałabym podziękować całej redakcji za tę szansę, mam nadzieję, że Was wszystkich nie zawiodę! Przechodząc już do głównego tematu: śmiało możemy powiedzieć, że szał na film Tini: Nowe życie Violetty trwa! Kolejne V-lovers dzielą się swoimi przeżyciami po obejrzeniu i śmiało mówią: film jest niezwykły! Aby umilić nam trwanie w tej wyjątkowej atmosferze, wydawnictwo Egmont wydało specjalny magazyn poświęcony kinowej kontynuacji fioletowego serialu. Dziś przychodzę do Was właśnie z jego recenzją. Jak pozycja prezentuje się w środku? Ile kosztuje? Czy warto ją kupić? Zapraszam!

INFORMACJE PODSTAWOWE

Wydawnictwo: Egmont
Data premiery: 1 lipca 2016 r.
Liczba stron: 48
Cena: 9,99 zł

OKŁADKA

Zacznijmy tradycyjnie, od okładki. Mnie osobiście urzekła. Widzimy na niej śliczną, uśmiechniętą Tinitę, a także logo filmu, wzmiankę o tym co znajdziemy w środku magazynu a także hasło przewodnie gazetki - Czas na Tini!



CO W ŚRODKU?

Czas sprawdzić, co kryje w sobie magazyn. Muszę powiedzieć, że szata graficzna jest wspaniała. Dominuje tu biel i stonowane kolory. Według mnie strzałem w dziesiątkę było zdecydowanie się na takie właśnie barwy, ponieważ lektura gazetki  jest dzięki temu przyjemna, nie męczy oczu a wręcz przeciwnie - pozwala przenieść się w cudowny, sycylijski klimat. Przyjrzyjmy się więc, przynajmniej w części temu, co twórcy dla nas przygotowali!


Na wstępie mamy okazję pokrótce poznać bohaterów filmu. Przypomnę tylko, że oprócz naszych starych, dobrych znajomych, takich jak Violetta czy Angie, znajdziemy tu też nowe postaci jak Caio czy Isabella.





Idąc dalej, mamy okazję przypomnieć sobie najlepsze sceny z filmu - każda z nich jest opisana i okraszona cudownymi zdjęciami. To, co widzieć poniżej to zaledwie namiastka, nie mogę wstawić więcej w związku z tym, że nie każdy jeszcze film widział, a nie chcę Wam psuć zabawy ;)


Twórcy magazynu postanowili także przybliżyć nam Sycylię - miejsce, gdzie nagrywano film. Nie mogło również zabraknąć wywiadów z Tini Stoessel (który już niedługo zaprezentuję dokładniej) i Adrianem Salzedo.




Są tu miłośnicy mody? Jeśli tak, z pewnością spodobają Wam się strony poświęcone stylowi Tini prosto z ekranu! Tu wielki plus w stronę autorów, bo trzeba przyznać, że podane przez nich propozycje naprawdę są podobne do ubrań, które Vilu nosiła w filmie!


Ciekawostką będzie także to, że do magazynu dołączone są dwa dodatki: naklejki z filmu i niespodzianka niezwiązana z Violettą. Dla ciekawskich powiem, że ja akurat natrafiłam na naklejki na telefon ale z tego co wiem możemy znaleźć także m.in. naszyjnik z delfinem. 






Podsumowując: jaka jest moja ocena? Zdecydowanie 10/10!
Zarówno szata graficzna, jak i treść magazynu mnie urzekły. Naprawdę warto wydać te 
10 zł. Przepiękne zdjęcia, wyczerpujące i ciekawe materiały to zaledwie część powodów, dla których warto zdecydować się na tę pozycję.


A WY MACIE JUŻ SWÓJ MAGAZYN?



18 komentarzy:

  1. Bardzo fajny post :) cieszę się że kolejna osoba wita w naszym gronie ;) mam takie pyt będziesz odpbna asku ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o Aska to narazie nie, ponieważ jestem na okresie próbnym, ale jeśli go przejdę to myślę że tak :)

      Usuń
  2. Nie wiedziałam, że został wydany taki właśnie magazyn. Dzięki twojemu postowi z pewnością go zakupię. Poza tym witaj na blogu. Życzę Ci powodzenia w pisaniu.

    OdpowiedzUsuń
  3. W Victorze Juniorze, magazynie jest troszkę o tym filmie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie , że wgl . zrobili coś takiego.
    Życze miłego POBYTU HAHA na blogu

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie że o tym napisałaś ^^
    Powodzenia w prowadzeniu bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. W saloniku prasowym "Kolporter" :)

      Usuń
  7. Jak się dostałaś do redakcji bloga? :) i super post ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. Anonimowy17:36:00

    Ja byłam dzisiaj w empiku i w 4 kioskach i nigdzie nie było tej gazetki jeżeli ktoś wie gdzie mogę dostać to proszę o przekazanie informacji z góry dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  9. Witaj na blogu!
    bardzo podoba mi sie twój post, masz fajny styl pisania, miło sie czyta. Dałabyś jakiś kontakt do siebie? Chętnie bym Cię trochę poznała :) powodzenia przy kolejnych postach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz napisać do mnie na Twittera: @ruggimylife. Co prawda za wiele tam nie dodaję, ale w miarę na bieżąco jestem dostępna :)

      Usuń
    2. Mój Tweeter jest nieaktywny i tak dawno na niego nie wchodziłam że zapomniałam nazwy i hasła. A może GG lub snap? Jeśli nie to nic nie szkodzi :)

      Usuń
  10. Kupiłam dziś magazyn od razu po wizycie w kinie na filmie.Byłam z koleżanką.A ta chwila jak.....była okropna.Nie powiem jaka bo niektórzy nie oglądali

    OdpowiedzUsuń
  11. Moze mi ktos powiedziec dlaczego jest 2/2016? Czy to juz druga gazetka czy nie bylo 1/2016? Prosze o szybka odpowiedz dlatego ze mieszkam w angli i musze powiedziec zeby mi ciocia kupila:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dołączam się so pytania.Dlaczego jwst napisane 2/2016 a nie 1/2016????Czy już był jeden magazyn???Ja akurat w gazetce to dostałam błyszczyk truskawkowy.Fajny.A gazetka w środku piękna.A ta naklejka z Leonem i Violettąto przepiękna.Wlaśnie ta scena mi się najbardziej podobała.Tak Romantycznie tam było.I Ostatnia scena też była piękna.Występ i blask.Urodzona by błyszczeć!!!!Piękny film pełen emocji.Bardzo mi się podobał.Chodż w jednym momencie zachciało mi się płakać.Wtedy jak Tinka płakała.😢Ja też bym płakała.To była bardzo smutna scena.A napisy w piosenkach były trochę żle tłumaczone.Siempre Brisalias to bylo pośród gwiazd.Ale może jakieś małe błędy.Z koleżanką byłyśmy pod wrażenoem filmu.Pikny i jeszcze raz pikny.

      Usuń
  12. Anonimowy11:13:00

    Hej, mogłabyś mi wytłumaczyć dlaczego w tej gazetce jest 2/2016? Czy już była pierwsza gazeta? I jeszcze jest jeden błąd. Otóż w spisie treści pisze, że na stronie 49 jest test, ale ostatnia strona, oprócz okładki ma nr 47 i w dodatku tam jest wywiad. To błąd redakcji, czy to tylko ja tak mam?

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy wam za to że jesteście tutaj z nami!