14 lip 2016

[Wywiad] Jorge Blanco: "Była zupełnie nieśmiała i prawie w ogóle się nie odzywała"

JORGE BLANCO: "BYŁA ZUPEŁNIE NIEŚMIAŁA I PRAWIE W OGÓLE SIĘ NIE ODZYWAŁA". Jorge Blanco to jeden z najpopularniejszych (jeśli nie najpopularniejszy) męski aktor grający w obsadzie Violetty. W serialu wcielił się w adoratora głównej bohaterki - Leona. Przed wystąpieniem w Violettcie, mogliśmy zobaczyć go w meksykańskiej wersji High School Musical oraz "Cuando toca la campana" [dopisek red. ich odpowiednik naszego "Do Dzwonka"]. Jorge na swoim koncie m.in. ma jeszcze dwie niesamowite trasy koncertowe Violetta En Vivo oraz Violetta Live. Dzisiaj przygotowałem dla Was jednen z starszych wywiadów z Jorge, który swoją publikację miał w niemieckim Bravo już rok temu. Blanco opowiada w nim o relacjach łączących go z Tini oraz o początkowych trudach rozłąki z rodzinnym domem. Zapraszam...





JORGE, W SERIALU "VIOLETTA" GRASZ LEONA. JAK DOSTAŁEŚ ROLĘ? 

Pracowałem z Disneyem już 5 lat przed Violettą [dopisek red. "Viva High School Musical Meksyk"]. Pewnego dnia producenci serialu zadzwonili do mnie, chociaż nie brałem udziału w żadnym castingu. Naturalnie zgodziłem się natychmiast. 
MUSIAŁEŚ JEDNAK OPUŚCIĆ SWÓJ RODZINY DOM I PRZEJŚĆ Z MEKSYKU DO ARGENTYNY...

Tak, zostawienie mojego domu było dla mnie naprawdę trudną decyzją. Na początku powiedziano nam, że to tylko 8 miesięcy, ale teraz jestem już 3 lata w Buenos Aires. 

ŻAŁUJESZ CZASAMI SWOJEJ DECYZJI?

Na początku było ciężko. Jednak przez te 3 lata nauczyłem się naprawdę dużo! Jak na razie mieszkam sam i jestem całkowicie samowystarczalny. 
MASZ DALEJ KONTAKT ZE SWOIMI STARYMI PRZYJACIÓŁMI?

Jasne, jest to dla mnie bardzo ważne. Oczywiście brakuje mi moich przyjaciół. Do tej pory, niestety w Argentynie odwiedził mnie tylko mój jeden kumpel. Na szczęście, istnieje Facebook więc zawsze wiem, co dzieje się u moich przyjaciół, a kontakt nie znika. 

CZY TWOI PRZYJACIELE TRAKTUJĄ CIĘ TERAZ INACZEJ, KIEDY JESTEŚ SŁAWNY?
Cóż, żartują sobie zawsze z tego. Ale nawet jeśli widzimy się ponownie po bardzo długim czasie, to jest tak, jakbym nigdy nie wyjechał z Meksyku. Są naprawdę dobrymi przyjaciółmi, chciałbym aby zostali nimi na zawsze. 
SWOJE PIERWSZE ROLĘ ODGRYWAŁEŚ JESZCZE W SZKOLE?
Tak. Miałem piętnaście lat kiedy po raz pierwszy grałem główną rolę w przedstawieniu. To było ryzykowne, ale na pewno była do dla mnie dobra decyzja. 

MARTINA, BYŁA BARDZO MŁODA KIEDY DOSTAŁA ROLĘ VIOLETTY...
Tak! Była dla mnie naprawdę jak młodsza siostra. Miała 14, lat kiedy pierwszy raz się spotkaliśmy. W ostatnich latach widzimy się dość często. Doświadczyliśmy razem wiele wspaniałych rzeczy. Ciesze się, że mam ją za przyjaciółkę. Ona po prostu jest cudowna! 
JAK Z CZASEM SIĘ ZMIENIŁA?
Na początku była zupełnie nieśmiała i prawe w ogóle się nie odzywała. Teraz jest wspaniałą oraz pewną siebie kobietą. Szaleństwo! 

SPĘDZACIE ZE SOBĄ DUŻO CZASU?
Wcześniej tak. Ostatnio nie, aż tak dużo. Ale staramy się, spotykać tak często jak to jest tylko możliwe. Lubimy swoje towarzystwo. 
JAK PRZEZ SERIAL "VIOLETTA" ZMIENIŁO SIĘ TWOJE ŻYCIE?
Dziś, żeby wyjść do kina muszę ubrać okulary, czapkę i unosić głowę w dół. Inaczej nie było by to możliwe. Nawet kiedy po raz pierwszy przybyłem do Europy, to było szalone. We Francji, znał mnie prawie każdy chociaż nigdy tam nie byłem. Musiałem się do tego przyzwyczaić.  

 JAK PODOBA WAM SIĘ WYWIAD? 

9 komentarzy:

  1. Fajny, luźny wywiad. Przyjemnie się czyta.
    Miło, że to gdzieś odkopałeś :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo jeszcze takich niemieckich "skarbów" jest do odkopania. ^^

      Usuń
  2. Wywiad jest super! Cieszę się że Tini i Jorge starają się spedzać ze sobą jak najwięcej czasu ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajna z nich para przyjaciół ♥

      Usuń
  3. fajny wywiad. Ciesze się że Jorge jest szczęśliwy.Milo było patrzeć na niego w Violettcie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejku, umieram.
    Jak pięknie opisał przyjaźń z Tini.
    Cieszę się, że starają się ze sobą spędzać jak najwięcej czasu.
    Aż mam motylki w brzuchu.
    Cieszę się, że mam ją za przyjaciółkę. Ona jest po prostu cudowna!
    Podoba mi się to, że mimo paparazzi z taką lekkością opowiadają o tym, że lubią swoje towarzystwo :)
    Bardzo ci dziękuję za ten wywiad! 😉

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy wam za to że jesteście tutaj z nami!