26 wrz 2015

[Ciekawostka] Zmęczenie i zasłabnięcia podczas koncertów


ZMĘCZENIE I ZASŁABNIĘCIA PODCZAS KONCERTÓW. Zmęczenie dotyka mnóstwa ludzi. Widzimy je u siebie i u naszych bliskich. Każda praca w jakimś stopniu męczy organizm, taka za biurkiem, w szkole jak i na scenie. Właśnie tam fioletowa ekipa odnajduje się najlepiej. Czy nasi idole nigdy nie odczuwają zmęczenia? Oni też mają prawo do chwilowego braku sił. Ciągła podróż, inna kuchnia i bardzo duży stres towarzyszący każdemu występowi na wielkiej scenie coraz bardziej daje się artystom we znaki. Obsada fioletowego hitu jest jak jedna wielka rodzina i pomaga sobie jak tyko może, jednak zmęczenie utrudnia młodym artystom pracę. Zapraszam po informacje o fali zasłabnięć wśród artystów. 

 Jest naukowo udowodnione, iż organizm kobiety męczy się dużo szybciej niż mężczyzny. Także damska płeć jest bardziej podatna na wszelkiego rodzaju zdenerwowania. Wśród naszych gwiazd także znajdują się osoby, którym szczególnie należy się odpoczynek. Trasa koncertowa trwa już od stycznia bieżącego roku. Obsada jest w ciągłej podróży. Jedyne urozmaicenia to zmiana środków transportu. Raz podróżują samolotami, innym razem swoimi wyjątkowymi autobusami. Właściwie są to po prostu domy na kółkach. Sami twierdzą, że po prawie każdym show przebierają się w piżamy i jadą dalej. W wywiadzie w Polsce Martina Stoessel przyznaje, iż dają średnio 2 koncerty dziennie, a do domu powrócą w listopadzie po blisko 400 koncertach. Co jakiś czas odbywają się dłuższe przerwy, lecz wcale nie łączą się one z odpoczynkiem. Niektórzy wtedy goszczą w różnych programach, inni zwiedzają i odwiedzają rodziny, a jeszcze inni nagrywają już swoje płyty. W najbliższym czasie Tini, Jorge oraz Mechi będą także nagrywać do filmu ,, Tini, nowe życie Violetty". Obsada nie zdąża się rozpakować w pokoju hotelowym, gdyż już wyjeżdża. Nieraz udają się na krótkie spacery po okolicy aby troszkę pozwiedzać, lecz wtedy znajdują ich fani i przechadzka znacznie się dłuży. Każdy kraj to znów ogromna ilość wywiadów i spotkań z wielbicielami. Oprócz tego oczywiście koncerty, podczas których układy choreograficzne nie są zbyt łatwe. Od młodej ekipy wymaga to wiele pracy, lecz oni i tak kochają to co robią.


Ostatnio artyści dają nam znaki, iż trasa jest coraz bardziej męcząca. W każdym mieście dają niepowtarzalne koncerty, chociaż zmęczenie powoli wygrywa. 13 września na show w Pesaro Alba Rico zasłabła za kulisami. Była to oznaka zmęczenia, bądź po prostu zdenerwowania. Fani twierdzą, iż pod arenę podjechała karetka. Natomiast 23  września, na koncercie w Boradeaux zemdlała Candelaria Molfese. Artystka wybiegła ze sceny na samym początku piosenki ,,E Mi Mundo" i nie pojawiła się na przemowie pod koniec występu. Rudowłosa przeprosiła  publiczność swoim wpisem na Twitterze. Część fanów zaniepokoił także Snap od Tini, na którym artystka nie jest w najlepszej formie. Podsumowując cała obsada powoli ukazuje nam swoje zmęczenie, lecz stara się jak może nie zawieść wielbicieli. Należy także wziąć pod uwagę, iż każdy występ dostarcza piosenkarzom nowej porcji wzruszeń, adrenaliny ale i nerwów. Diego Dominguez wyznaje, iż nie wie co to trema. Wiemy, iż kobiety mają tendencję do zdenerwowania. Najlepiej widać to po Martinie, która pod koniec show zazwyczaj trzyma się za brzuch czy też reszta pań, która coraz częściej łzawi na scenie. Dodatkowy czynnik to wymagające choreografie i niejednokrotnie duszne powietrze. Jestem pewna, iż członkowie obsady dadzą sobie radę. Zanim zalejecie nas falą pytań informuję, iż żadnej z pań nic poważnego się nie stało. Za kulisami zawsze pełni dyżur grono lekarzy i nie ma się czego obawiać. Niemiłe wypadki nie miały miejsca na scenie, ani nie groziły niebezpiecznym upadkiem. Tak więc spokojnie przyglądajmy się już niestety ostatnim wspólnym występom naszych artystów. Pod koniec poniższego filmiku widać zdziwienie artystów z braku Candelory na scenie. Zachęcam do przewinięcia materiału do 49:14. Widać tam ucieczkę Cande ze sceny oraz beso Alby i Facu, którzy oficjalnie nie są razem. Pod nim widać video z piosenki ,,Crecimos Juntos'' w Pesaro, ale nie ma w nim panny Rico, ze względu na słabe samopoczucie.

 

10 komentarzy:

  1. Anonimowy21:03:00

    :( Biedna Alba, Tini i Cande.
    (chyba) pierwsza!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojeju, to wszystko jest takie okropne... Powinni mieć choć krótkie przerwy co miesiąc - np. tygodniowe. Ciągła podróż, rozłąka z wieloma ludźmi, zmiana stref czasowych, inna kuchnia - wszystko w byciu gwiazdom wydaje się być cudowne i idealne, aczkolwiek takiemu życiu - zwłaszcza życiu piosenkarza daleko do ideału. Mam nadzieję, że już nie dołożą żadnych świeżych koncertów do trasy, nawet w Polsce. Na szczęście został już tylko ok. 1,5 miesiąca i wreszcie sobie odpoczną i zajmą własną drogą, a etap z "Violettą" będą mogli dopisać do pamiętnika jako jedno, wielkie, kolorowe i magiczne wspomnienie i cudowną przygodę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak to? Alba i Facu nie są razem? :o

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda mi ich wszystkich :o To nie ma sensu dawać koncerty, kiedy nie daje to przyjemności, tylko złe samopoczucie :( Powodzenia życzę, aby dotrwali do końca!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapraszam na mojego bloga!http://ludmi234.blogspot.com/

    Świetny post,dowiedziałam się dużo,ponieważ martwiłam się o Cande i Albę jak się dowiedziałam,że zasłabły.

    OdpowiedzUsuń
  6. Żal mi całej obsady. Ciąglę podróże, zmiana miejsc... nie ma co się im dziwić. W końcu są już 9 miesięcy w trasie. Martwię się o nich.. na szczęście zostaje miesiąc do zakończenia trasy i obsada będzie mogła trochę odpocząć od tego "zgiełku". Mam nadzieję, że dotrwają do końca.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapraszam do odpowiadania megaaa o Violi i leonie!
    Wattpad - opsmytini
    Blog - dangerouslove-story.blogspot.com (rozdzialy beda najpierw dodawane na wattpada a trocheee pozniej na blogu ��) ZAPRASZAM! ❤

    OdpowiedzUsuń
  8. http://disney-polska-violetta-polska.blogspot.com Zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  9. „ Przemieniłem się w średniowieczu dokładnie nie wiem w którym roku.
    To było kilka dni przed tym kiedy chcieli mnie zabić.
    Kto chciał spalić mnie na stosie zapłacił za złe chęci swoją własną krwią…i duszą”

    „Delikatnie przejechała dłonią po jego chłodnej skórze chcąc sprawdzić jak zareaguje,
    Zastygł w bez ruchu a wzrok wbił w przestrzeń,
    Lekko obrócił głowę i zamrugał kilka razy,
    Obrócił się w stronę dziewczyny i ujął jej twarz w dłonie,
    I pozwolił jej poznać swoje tysiącletnie życie”

    Jak chcesz poznać dalszy ciąg mojej historii zapraszam do mnie na bloga.
    http://you-never-know-when-death-comes.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy wam za to że jesteście tutaj z nami!