30 gru 2015

[Pod lupą] Co fioletowego działo się w 2015?

Niestety z rokiem 2015 tak samo jak z każdym innym trzeba pożegnać się po 12 miesiącach. Przyszedł na to czas, choć większość z nas sama nie wie jak szybko to zleciało. Każdy z nas się zmienił, trochę dorósł. W naszym życiu wiele się zmieniło, mnóstwo spraw przewinęło się przez te 365 dni. Zbliżamy się do nas 2016 i przychodzi czas refleksji nad przeszłością, ale także pęd do dalszego spełniania marzeń. Fioletowy świat przez ten czas też nie stał w miejscu,a wręcz przeciwnie działa się w nim taka duża ilość zdarzeń, że zapewne większość z nas o niektórych (nawet naprawdę ważnych i ciekawych) sprawach zupełnie zapomniała. Ten post jest po to, abyście zobaczyli jak ten rok przeżyliście ze światem Violetty!
Czas pędzi i nikogo nie pyta czy zwolnić. Jak byliśmy mali dzień, tydzień mijały powoli, a jak mieliśmy na coś poczekać miesiąc wydawało nam się, że wieczność. Jednak każdy po upływie lat czuje jak wszystko szybko potrafi się zmienić. Często pragniemy przyspieszyć zegarek, bo na coś czekamy (pamiętacie czekanie na obsadę, ich pierwszy raz w Polsce, na 1 Violetta Live, spis piosenek, płytę Lodo, LodoLive,finał Violetty - ile tego było!) jednak, gdy patrzymy na to z dzisiejszego dnia jestem prawie pewna, iż Vlovers pragnęłoby wrócić do stycznia 2015, wtedy  wydawałoby się, że i tak większość za nami (przecież Violetta skończyła się w połowie bieżącego roku, a wcześniej trwała już 2 lata), ale to jak nasze życie musiało się zmienić przez całość serialu Violetta jest niewyobrażalnie wielka. Nikt się nad tym nie zastanawia jednak to w tym roku zakończyliśmy tę fioletową historię, przeżyliśmy koncert Violetta Live co równa się ze spotkaniem obsady na żywo, trafił na polskie półki "Po prostu Tini" czy "Cała reszta nie ma znaczenia" Lodovicy Comello. Ja bardzo dobrze pamiętam początek stycznia, wtedy byłam zaledwie tydzień na tym blogu. Wszystko starałam się robić perfekcyjnie nigdy tak się w życiu nie starałam jak tutaj na blogu. Przez wcześniejsze lata pomimo oglądania telenoweli byłam taka nieświadoma fioletowego świata. I właśnie dlatego czuję, że rok 2015 poznałam pod względem tematyki naszego bloga najlepiej. Myśląc jak zacząć tę notkę przeszukałam cały kalendarz, wszystkie wpisy od początku 2015 i szczerze żyjąc z dnia na dzień nie wymieniłabym naprawdę ważnych sytuacji, które wymieniłam tutaj już na pewno 2 razy. Ten wstęp nie należy do krótkich, ale jak spisać cały rok w tych kilku zdaniach? Mogłabym pisać i pisać. Dzisiaj postanowiłam zająć się każdym miesiącem po kolej od stycznia przez lipiec, sierpień do grudnia. Zapraszam do przypomnienia sobie wspomnień, które choć zapomniał nasz rozum nigdy nie zapomni serce. 

STYCZEŃ 2015

Też czujecie, że ten miesiąc jest takim początkiem zmian? Od niego możemy zacząć z czystą kartą. Drzwi stoją przed nami otworem. Na szczęście teraz znów za dosłownie kilka dni go przeżyjemy. Ciekawe co przyniesie w 2016 roku, bo w bieżącym działo się naprawdę wiele. Ja jednak przeglądając posty zauważyłam, że więcej rzeczy dowiedzieliśmy się niż przeżyliśmy. Zobaczcie niżej




ROZPOCZĘCIE TRASY VIOLETTA LIVE

Pamiętacie jak pierwszy raz jeszcze w 2014 roku usłyszeliśmy, że będzie coś takiego jak Violetta Live. Pytania dlaczego nie En Vivo tylko Live, kiedy się zacznie i najważniejsze gdzie się odbędą nie dawały nam spokoju. Potem Martina oznajmiła w wywiadzie, że odbędzie się m.in w Polsce! Oczywiście z początku nie dawaliśmy wiary, ale potem wszystko stało się jasne i już w listopadzie 12 tysięcy osób z biletami w ręku czekało na VL. Pierwsze show odbyło się w dzień urodzin Cande mianowicie 3 stycznia o godzinie 16:00 w Madrycie, stolicy Hiszpanii. To było coś niesamowitego! Wtedy poznaliśmy piosenki, które będą śpiewali,scenografię - choć byli i tacy niechcący psuć sobie niespodzianki przed koncertem. To było ważne wydarzenie w świecie Vlovers na całym świecie. 



TINICAM

Od długiego czasu czekaliśmy na TiniCam. I 19 stycznia  Tini przesłała tweeta z gorącą informacją, że za 3 dni (czyli 22 stycznia) odbędzie się jej TwitCam. Gdy tylko dowiedzieliśmy się o tym ruszyły przygotowania i domysły. Posty o tym jak pozdrawić Martine po hiszpańsku, jak ustawić sobie biało-czerwoną flagę na avatarze i jak zmienić nazwę, aby było w niej zawarte POLONIA. Domysły, gdyż większość z nas miało nadzieję, że Argentynka również w innych krajach nagra swoje spotkanie z fanami. Jak już wiemy tak się nie stało, gdyż dziewczyna pochłonęła praca. Pamiętacie,jak wyglądała i z kim wystąpiła? Towarzyszyli jej Samuel Nascimeto, a także Pancho. Cały TiniCam trwał około 45 minut i skończył się bez większego pożegnania. 18-latka zaprezentowała swój talent wokalny śpiewając piosenki. Zaśpiewała m.in dosłownie 5 sekund wtedy nieznanego tam Crecimos Juntos. I tak poznaliśmy więcej niż mogliśmy bo szybko zorientowała się, że zbyt dużo tekstu nam ujawniła. Niestety po tym TiniCamie do tej pory nic podobnego się nie odbyło. 



Inne zdarzenia

*Zostaliśmy doinformowani, że rusza Lodo Live i w czerwcu odwiedzi Polskę, a także o płycie Mariposa, która już 3 lutego pojawiła się u nas i w wielu innych krajach.
*W końcu dowiedzieliśmy się, że Ruggero Pasquarelli i Candelaria Molfese są parą.
*na facebookowym wskaźniku polubień wyskoczyły 2mln dla Cande i 3 mln Tini
*Martina mogła też cieszyć się pierwszym milionem obserwujących na instagramie
*w styczniu rozpoczęły się również nagrania 2 sezonu "Gotuj z Angie"
*po miesięcznej przerwie powróciły odcinki 21-40 Violetty 3 do polskiego Disneya

LUTY

Kolejny miesiąc roku, który zawsze wspominam, ponieważ to on dla mnie i rozpoczął, i zakończył fioletową przygodę. Pamiętacie 18 luty 2013? To właśnie wtedy na naszym Disneyu pojawiły się pierwsze odcinki tajemniczego serialu Violetta. Kto by wtedy przypuszczał, że staniemy się rodziną? Że tak nas ta telenowela wciągnie, że cały nasz wolny czas spędzimy na szukaniu nowych informacji o dalszym ciągu zdarzeń czy innych poczynaniach aktorów? Staliśmy się Vlovers powstała masa blogów, stron, fanclubów a Violetta potem opanowała cały świat i cały rynek marketingowy. Nasze pokoje zmieniły się przybierając fioletowe barwy, a uśmiech Martiny Stoessel mamy wszędzie - długopis,  zeszyt, plecak, kubek, tależ, ręcznik, pościel. Każdy stara się w miarę możliwości znaleźć miejsce dla Violetty. Tak samo i w lutym wszystko się skończyło. Oczywiście wiem, że u nas nastał kres w czerwcu, ale w hiszpańskojęzycznej odsłonie, która była dla Was tyle razy streszczana wszystko zakończyło się w lutym. Luty miał same ważne zdarzenia, dlatego niczego nie dałam w dodatkowych zdarzeniach. W tym miesiącu doczekaliśmy się:




LODO LIVE

Tak jak nasza Włoszka zapowiadała w lutym odbyły się pierwsze koncerty z jej trasy. Pierwszy, który miał miejsce w Rzymie 1 lutego o godzinie 16:00 podobnie jak pierwsze show Violetta Live wszystkich ciekawiło. Jak to wyglądało, co Lodovica zaśpiewa? Wszystko wypadło idealnie i co więcej artystka pomimo pożegnania się ze swoją serialową postacią  -  Francescą zaśpiewała dwie piosenki z serialu Violetta jakimi są "Veo veo" oraz jej popisowe "Aprendi a decir adios". Wszyscy fani wyszli zadowoleni z kocertu,a polskie Lodofanaticas już znając repertuar rozpoczęły przygotowania z koncertowymi akcjami.



MI PIACE 

Jeszcze nie dawno po wrzuceniu zdjęcia z okładką wszyscy fani Rugga oszaleli z zachwytu, że kiedyś będą mogli potrzymać jego książkę. Szybko okazało się, że trafi do sprzedaży i już 3 lutego włoscy ruggeristas mogli czytać książkę Pasquarelliego. Po tym wydarzeniu twitterowy profil aktora był cały okupowany przez wpisy o "Mi Piace" od fanek. Niestety my do tej pory czekamy na naszą polską wersję.



PO PROSTU TINI W POLSCE

Dotąd znane nam jako "Simplemente Tini" według zapowiedzi Martiny dotarło do nas 4 lutego. Wszyscy rzuciliśmy się do księgarni by już mieć książkę opisującą największą gwiazdę telenoweli Violetta. Sama Argentynka bardzo cieszyła się naszym szczęściem i adresowała do nas mnóstwo tweetów powtarzając "Po porstu Tini" - do tej pory ta literówka została zapamiętana przez polskie Tinistas.



KONIEC VIOLETTY W ARG

Tak jak jest czas na początek tak i pojawia się na koniec. Jednak Vlovers wiedzą, że nie należy to do prostych rzeczy. My tak szybko nie umiemy zapomnieć. To właśnie 6 lutego argentyńskie fanki po raz ostatni obejrzały nowy odcinek Violetty. Telenowela podbiła nasze serca i trudno nam się z nią rozstać. Ten magiczny koniec dał początek nowej drogi dla naszych artystów. Martina w tym dniu opublikowała wpis, niżej przypomnę Wam jego tłumaczenie
"Marzenia, miłość, przyjaźń, wiara, walki, razem -  są niektóre słowa, które stało się rzeczywistością w tej wielkiej historii o nazwie Violetta. Dzisiaj koniec tego etapu i mam nadzieję, że staje się on początkiem nowej drogi dla wszystkich tych, którzy brali udział w tej niesamowitej przygodzie.
Nigdy nie zapomnij, aby walczyć o swoje marzenia, zawsze wybieraj drogę szczęścia, wierząc w swoje ideały i pamiętaj, że prawdziwy sukces to budowa prawdziwego uczucia, które zawsze będzie kiedy go potrzebujesz.
Chcę podziękować za każdą łzę, oklaski, każdy list, za wszystkie przejawy miłości, które daliście mi podczas tych trzech lat, pomogłeś mi aby moje marzenie się spełniło, tylko nadzieja wróci wszystko co mi daliście. 
Violetta będzie na zawsze w moim sercu!
Do zobaczenia wkrótce! I mam nadzieję, że razem będziemy nadal rozwijać nowe historie, chciałam znaleźć je na moją nową podróż! Pragnę ich!"





LODO W POLSCE

To właśnie 19 lutego Lodovica miała dla nas nie lada niespodziankę. Dosłownie dzień przed napisała, że zjawi się w Polsce. Miała tutaj nie tylko zwiedzać i podziwiać miasto. O nie! Czekała na nią praca, a dokładnie nagranie teledysku do utworu "Sin usar palabras" z nowej płyty "Mariposa". Co ważniejsze wykonała piosenkę w duecie z Szymonem Chorodynieckim, naszym polskim wokalistą. Była to niespodzianka dla polskich fanek! Co więcej Włoszka odwiedziła także studio Dzień Dobry TVN gdzie na czacie mogliśmy ją pytać o co chcieliśmy!

MARZEC

Ten miesiąc kojarzy nam się tylko z jednym. Pierwszy koncert Violetty w Polsce! Na bok odłożyliśmy wszystkie sprawy. Nikt nie zajmował się innymi sprawami niż dowiadywaniem się i szykowaniem wszystkiego na przyjazd artystów do Polski. Co to musiały być za emocję. Pamiętacie co robiliście w marcu? Ja jedyne co pamiętam to szykowanie się i życie Violetta Live. Akcje koncertowe były rozgłaszane najbardziej jak się da. Dzięki temu i małej liczbie ( w porównaniu do Wa-wy) widzów akcje nam wyszły. Wyszły i to genialnie! Marzec niestety nie daje wielu owocnych planów jeżeli chodzi o fioletowe wydarzenia, daje jeden wielki dar jakim jest udane show w Łodzi!





PŁYTA CRECIMOS JUNTOS

Po finale Violetty i złamanym serduszku musimy żyć dalej. Jedno jednak nie może dać nam spokoju. Płyta "Gira Mi Cancion" nie zawierała wszystkich utworów z 3 sezonu. Na szczęście wszystko zostało dopatrzone i pozostałe piosenki znalazły się na nowym albumie, który został nazwany na cześć ostatniego symbolicznego utworu "CRECIMOS JUNTOS". 




OBSADA PIERWSZY RAZ W POLSCE

Dokładnie przed 12, 28 marca obsada była już u nas. Po raz pierwszy mogli oddychać naszym powietrzem i zobaczyć jaki piękny mamy kraj. Fani od poprzedniego dnia czekali na nich na lotnisku by ich uściskać, otrzymać autograf czy zdjęcie. Polskie Vlovers oszołomiły Cande, która z zachwytu dodała filmik na portale społecznościowe, gdyż śpiewały "En mi mundo" po hiszpańsku. Widać obsada była pewna, że nie będziemy umieć śpiewać piosenek w ich języku. W tym aspekcie na pewno pozytywnie zostali zaskoczeni. Wielu z Was pamięta pewnie jak razem wyczekiwaliśmy samolotu patrząc na radar całą noc. Wiele samolotów zmyliło nas, a my krzyczeliśmy do monitorów to na pewno ten. Jeden wydał mi się tak prawdopodobny, że na szybko dodałam wpis, że to obsada nim leci. Jednak przylecieli rano, ale i tak mieli jeszcze czas na zasłużony odpoczynek. 




KONCERT VIOLETTA LIVE W ŁODZI

(Relacja od jednej z czytelniczek, bardzo dziękuję :) )


"Nie wiem, czy równo o 17:30 zaczęli wpuszczać, ponieważ do Łodzi przyjechałam o godzinie 18, z powodu długiej podróży. Cała podekscytowana popędzałam tatę. Gdy byliśmy na miejscu, biegłam ile sił miałam w nogach, aby na pewno zdążyć i zdążyłam. Kolejki były ogromne. Był pan z megafonem, który cały czas coś ogłaszał i mówił o mniejszych kolejkach w innych bramkach. Weszłam. Miałam tyle energii. Nie kupiłam nic w sklepiku, bo było strasznie drogo. Gdy weszłam w miejsce, gdzie miał odbyć się koncert – wzruszyłam się. Scena była taka piękna. Hala ogromna, tyle krzesełek. Każdy miał coś w kolorze flagi Polski. Poszukałam swojego miejsca i usiadłam. Dopowiem, że panie sprawdzały bilety przy zejściu z trubun na płytę. Ja miałam miejsce na płycie B3. Widok nieziemski. Nagle zgasły światła równo o 19. Tancerze zaczęłi tańczyć, a wtem „przyleciała” do nas Tini z okrzykiem: „Hej Polska!”. Wszyscy zaczęli wrzeszczeć. Ja się cały czas darłam, a gdy Jorge zaczął śpiewać swoją piosenkę, zamarłam i zaczęłam płakać.  Ludmiła na piosence „Luz camara y accion” napisała sobie na czole „Polonia los quiero” czyli Polska, kocham was. Jorge na „Entre dos mundo” krzyknął głośno „Polskaaaaaa!”.  Tata mi w domu opowiadał, że jak Justyna bojczuk kazała nam krzyczeć to żałował, że nie wziął zatyczek do uszu  :D i batrdzo mu się podobało. Ponownie zaczęłam płakać na „Soy Mi Mejor Momento”. Pierwszy powód to przepiękna przemowa Tini, a drugi to śliczne światełka z telefonów, które zapełniły całą halę. A na „Ser Mejor” płakałam już całkiem zalana łzami. Patrzyłam się na nasza flagę Polski i ryczałam jak głupia. Około 20:40 koncert się skończył, a ja nie chciałam wyjść. Zadzwoniłam do mamy i z płaczem jej wszystko opowiadałam. Emocje niesamowite. Ta energia, te uczucie, które aktorzy nam przekazywali… To było niesamowite! Nigdy tego nie zapomnę i nie będę żałować wydanych pieniędzy."


KWIECIEŃ


Kwiecień plecień co przeplata, trochę zimy, trochę lata. W naszym fioletowym świecie trochę wspomnień, trochę nowości. Jesteśmy już na czwartym miesiącu roku. W tym czasie żyjemy przede wszystkim wspomnieniami. Na blogach znaleźć można mnóstwo relacji z koncertu Violetta Live, wzmianek o konferencjach. Jednak pora też lecieć na przód, gdyż to nie koniec polskich akcentów. Kwiecień choć bardziej przepełniony wspomnieniami odkrywa przed nami kilka ciekawych wydarzeń. A są to między innymi:



LODO MĘŻĄTKĄ


Pamiętam dokładnie jak huczał internet, gdy pojawiła się informacja, że Lodovica wyszła za mąż. Jedni kompletnie w to nie wierzyli i byli pewni, iż to jakieś nieporozumienie, ale trafili się i tacy wierzący w tę wiadomość. I tym razem, choć przeważnie takie rzeczy to tylko plotki, Lodo zamążpójście stało się prawdą. Włoszka ma zamiar spędzić resztę życia z Tomasem Goldshmidtem, którego poznała na planie serialu "Violetta". Ślub odbył się 1 kwietnia. News obiegł cały świat i powoli próbowaliśmy zrozumieć, że dziewczyna jest już dojrzała i jak widać czuję gotowa na poważny związek. Życzymy jej szczęścia i dalszego wspaniałego pożycia małżeńskiego. 




KANAŁ JORGE NA YT


Meksykanin od zawsze miał smykałkę do kręcenia filmów. Widać, że traktuję to jako hobby i naprawdę dobrze mu to wychodzi. Wcześniej znaliśmy tylko jego talent filmowy z krótkich filmów, które kręcił razem z bardzo dobrze znanym nam Włochem -  Ruggero Pasquarelli. Z czasem wkręcił się w to na tyle, że postanowił stworzyć kanał na youtubie, gdzie dodaje do tej pory systematycznie vlogi. Ponieważ kanał powstał chwile po pojawieniu się w Polsce mieliśmy nadzieję na akcent Polski w jego filmikach. Oczywiście i tam mogliśmy zabłysnąć.



2 CZĘŚĆ VIOLETTA LIVE

Dopiero co show było u nas,a obsada zasłużyła na odpoczynek i już musieli wstać z plażowych leżaków i rzucić się w wir pracy. 18 kwietnia rozpoczęła się 2 część trasy Violetta Live. Koncerty odbywały się wtedy w Ameryce Łacińskiej. Scena została trochę zmodyfikowana,a także dodano nowe piosenki. Teraz to tamte Vlovers mogły nacieszyć się obsadą i przeżyć to co my w Łodzi. 



Z innych wydarzeń mamy także:

*2.04 do włoskich księgarni trafiła biografia Lodovicy "Cała reszta nie ma znaczenia"
*Polska pojawiła się pierwszy raz w filmiku Jorge 8 kwietnia
* Niestety podczas 2 części Violetta Live pożegnaliśmy Ruggero Pasquarelli wcielającego się w roli Federico

MAJ


Maj to miesiąc kiedy czujemy już nadchodzące lato, szykujemy się na koniec roku szkolnego i szybko poprawiamy oceny, by nasze świadectwo wyglądało jak najlepiej. Mamy piękną pogodę jeszcze wiosenną, ale zbliżającą się do tej słonecznej, letniej. W naszym zakątku wiele się nie dzieję, ponieważ to kolejne miesiące będą dawać nam niespodzianki. Wszyscy czekają na czerwiec kiedy to kolejny raz pojawi się u nas Lodovica by zabłysnąć na scenie w związku z trasą Lodo Live. A już niebawem pod koniec wakacji po raz kolejny wybrzmiewają dźwięki violettowych piosenek w 2-óch polskich miastach.



LODO KOLEJNY RAZ W POLSCE


Tak, zapewne wiele z Was pamięta dzień kiedy będąc w Warszawie mogło otrzymać autograf Lodovicy w centrum Arkadia. To zdarzenie odbyło się 9 maja kiedy Lodovica przyjechała promować swoją płytę "Mariposa", a także biolografię "Cała reszta nie ma znaczenia". Rano osoby, które nie mogły spotkać się z nią w galerii mogły obejrzeć ją w studiu Dzień Dobry TVN, gdzie wystąpiła na koniec programu. Z naszej redakcji 3 dziewczyny: Ola, Asia oraz Patrycja były razem z Lodovicą w Warszawie i jak same wspominają był to jeden z najpiękniejszych dni w ich życiu. 




Wśród innych ciekawostek tego miesiąca mamy także:
* Płyta Crecimos Juntos pojawia się w Polsce już 12 maja!
*od 18 maja czeka nas ostatnia porcja 20 nowych odcinków Violetty.

Czerwiec


Czy nie kochamy tego miesiąca? Ostatni czas szkoły, zaraz wyruszymy w wakacyjny wir przygód. Jest ciepło w końcu możemy założyć na siebie coś delikatnego, wrzucając swetry w najciemniejszy kąt. Czerwiec dał nam naprawdę wiele emocji ponieważ to w tym miesiącu pożegnaliśmy nasz kochany serial. Jak można nie pamiętać dokładnie tej daty? Chyba każdej Vlovers ten dzień utknął na zawsze w sercu. Co więcej Lodovica kolejny raz odwiedziła Polskę. Czy ona już tu nie zamieszkała? W pierwszym półroczu mogliśmy ją oglądać 3 razy, a Włoszka nie szczędziła nam komplementów. Co dokładnie w czerwcu miało miejsce?



KONIEC VIOLETTY W POLSCE


I na nas musiał nastać czas. Każdy kraj powoli żegnał się z Violettą i my kiedyś też musieliśmy. 12 czerwca chyba każdy zapamięta jako dzień obejrzenia najpiękniejszego odcinka z tabunem chusteczek u boku. Dzień, w którym wszystko się kończy. Nie ma już kłótni, wszystkie pary są razem, w zgodzie. Nic już nigdy ma nie zaprzepaścić ich szczęścia. To ten dzień kiedy słyszmy Crecimos Juntos i rozumiemy, że to koniec. Nigdy kolejnego odcinka. A przecież wszystko zaczęło się tak nie dawno. Violetta najpierw młoda, kompletnie zagubiona dziewczyna. Dzięki pasji i przyjaciołom zdobywa odwagę by spełniać swoje marzenia, przy czym dojrzewa na dorosłą kobietę. W 2 sezonie to nie jest już ta sama mała dziewczynka. Po różnych zawirowaniach miłosnych, pewna swojej przyszłości idzie dalej, by dążyć do celu, jakim jest zostanie piosenkarką. Kolejne 80 odcinków, tyle muzyki. Chyba każdy staje na chwilę i zastanawia się : jak nasi kochani się zmienili? Tak porównując pierwszy sezon z ostatnim widać, że byliśmy świadkami ich dojrzewania. 3 sezon to nie jest już dziecinada. Każdy patrzy co będzie robił w przyszłości, masa koncertów, występów przed publicznością. I niestety choć wszystko miało już w życiu miłosnym być dobrze nadal mamy kolejne problemy, które każda z par musi przerwać...I tak zakończyliśmy tę fioletową podróż. Każdy odnalazł nie tylko pasję i powołanie, ale miłość przyjaciół i rodziny. I tak to zapamiętajmy. Ostatni odcinek to zgoda i spełnienie marzeń. 





LODO LIVE W POLSCE



28 czerwca, włoska wokalistka - Lodovica Comello, ponownie zawitała do Polski. Tym razem w ramach trasy koncertowej Lodovica World Tour 2015 - W Warszawie.Pomimo, że koncert rozpoczął się o godzinie 18.45, Fanki już przed południem siedziały przed Areną Ursynów i z niecierpliwością czekały na rozpoczęcie koncertu.O godzinie 18.45 koncert rozpoczął Szymon Chodyniecki. Jego występ trwał około 30 minut. Zaraz po nim na scenę weszła Lodovica rozpoczynając swój występ piosenką "Universo".Artystka na scenie prezentowała się w przeróżnych kreacjach. Wyglądała niesamowicie! Kolejną rzeczą, o której warto wspomnieć to o akcjach! Na pewno widzieliście zdjęcia z LodoLive Warszawa i na pewno widzieliście zdjęcie, gdzie Lodo trzyma w ręce papierowe serduszka czy gwiazdki! Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że wszystkie akcję się udały, i z pewnością udało nam się zaskoczyć i wzruszyć Lodo.





Z pozostałych ciekawostek czerwca:

* w tym miesiącu w końcu dostaliśmy pewną informację, że Ruggero wystąpi w nowym serialu Disneya "Soy Luna"
*Lodovice wybił pierwszy milion obserwujacych na twitterze
*Włoszka stała się gwiazdą włoskiego Glamour

LIPIEC


To jest rozkwit wakacji. Ten miesiąc zawsze kojarzy mi się z wypoczynkiem i głową wolną od zmartwień. Co roku od tej pory oczekujemy ciepła i letniej przygody. 
Nasza fioletowa odsłona lipca też jest bardzo ciekawa. Miliony obserwatorów, płyta, wywiady. Popatrzmy co działo się w siódmym miesiącu 2015 roku.



LODOVICA W 4FUNTV


Tak, tak. Znowu nasza Włoszka zabłysnęła. Jak ona to robi? Dziewczyna nie leniuchowała w tym roku i wzięła się za swoją przyszłość jak najbardziej się da. Codziennie kolejne informacje o Lodovice to było już normalne.Tym razem Comello mogliśmy zobaczyć 11 lipca na 4FUNTV. Jestem przekonana, że tak jak ja siedzieliście przed telewizorem i pamiętacie jak Lodo próbowała mówić po polsku. Słowo "niezdara" w jej wykonaniu jest idealne. 



TINI NAGRYWA PŁYTĘ


Ta informacja rozjaśniła nam przyszłość Tini, która nie zamierza siedzieć i nic nie robić czerpiąc tylko z kojarzeniem jej z Violettą. Martina pragnie być piosenkarką i właśnie w związku z tym postanowiła zacząć nagrywać płytę. Tinistas jak tylko usłyszały tę informację opanowały cały internet, a hashtag #TiniSolista znał każdy. To nie koniec niespodzianek, razem z Argentynką w Los Angeles był również Jorge Blanco. Ci, którzy dla nas zawsze będą razem współgrać postanowili nagrać coś w duecie. Możemy się spodziewać pięknego utworu, który będzie na dzwonkach naszych telefonów. Do tej pory Tini  nie miała czasu skończyć nagrywać piosenki na swój album, ale jak tylko to zrobi możemy czekać na płytę!







A co jeszcze działo się w lipcu?


*6 lipca Alba podobnie jak jej wybranek pojawiła się w programie Fans World
*Wybił pierwszy milion na instagramie Candelarii Molfese
*Także Lodovica Comello mogła cieszyć się milion obserwującym na instagramie
*Koncert rozpoczynający 3 część VIOLETTA LIVE w Belgi został przełożony, co równało się z tym, że to nasz kraj rozpocznie trasę po przerwie

SIERPIEŃ


Zawsze kojarzy nam się z końcówką wakacji. Cieszymy się, że jeszcze miesiąc odpoczynku jednak zdajemy sobie sprawę, że zaraz czas do szkoły. Kupujemy nowiutkie książki, zeszyty, długopisy i wszystkie inne przybory. Będąc Vlovers to chyba prawdziwy czas na kupowanie violettowych artykułów. Nam ten miesiąc kojarzy się w tym roku z jednym: powrót obsady do Polski podczas trasy Violetta Live. Tym razem w dwóch miastach mieliśmy szanse zobaczyć naszych artystów. Czy pamiętacie co jeszcze działo się w sierpniu?



CANDE WYDAJE KSIĄŻKĘ


Nasi artyści bardzo lubią dzielić się wszystkim czym moga ze swoimi fanami. Lodovica ,Tini czy Ruggero podzielili się kawałkiem swojego życia tworząc swoje książki. Każdy kto jest fanem kogoś z nich na pewno ma już specjalne miejsce dla tego dzieła. Candelaria też nie zostawiła Candelovers. Specjalnie dla nich postanowiła stworzyć "Mundo Cande" czyli "Świat Cande". Jest to biografia artystki więc wiadomo, że możemy spodziewać się kolejnych wspaniałych informacji o życiu aktorki. Myślę, że książka to największy prezent dla fanów, ponieważ opisuje się tam samego siebie, czy to nie piękne, że Cande chce byśmy wiedzieli o niej tak dużo jak jej rodzina czy ona sama? Na początku zdjęcia już nam coś podpowiadały, ale po czasie Argentynka sama przyznała, że ma dla nas taką niespodziankę.



KANAŁ RUGGELARII

Tę parę chyba każdy z nas zna. Zwariowani Ruggero i Candelaria pasowali do siebie jak nikt inny i już od roku są razem w związku. Choć i ona i on podzielili się kawałkiem siebie w postaci książki nie stanęli na tym i podobnie jak Jorge Blanco założyli kanał na Youtubie. Pamiętacie to odliczanie? Codziennie nasi artyści pokazywali ile czasu zostało do otworzenia kanału i pierwszego filmiku. Ponieważ mamy tłumaczone te filmiki i większość z Was na pewno się już zorientowała wiemy, że utrzymane są w humorystycznym klimacie. Oglądając ich filmiki możemy się pośmiać, ale także wiele dowiedzieć o naszych ulubieńcach. Zapraszam na kanał tej dwójki!



VIOLETTA LIVE ZNÓW W POLSCE

Choć koncertem w Łodzi kończyliśmy część trasy teraz było zupełnie odwrotnie, gdyż to my zaczęliśmy 3 część Violetta Live. Obsada dobrze pamiętająca naszą akcję z poprzedniego spektaklu chętnie przyjechała ponowny raz do P
olski i zachwycając się warszawskim stadionem i urokiem Krakowa zaszczyciła nas wspaniałymi koncertami.
Pamiętacie jak to wyglądało w Warszawie?
A jak w Krakowie?
(relacja jednej z czytelniczek bloga, za którą bardzo dziękuję :) )
"26 sierpnia na stadion dotarłam koło 15:30. Już wtedy dużo osób kręciło się przy stadionie i czekało w kolejkach. Od rodziców po dzieci ze smoczkami w buzi. Największa kolejka była po bilety. Było też kilka osób które je sprzedawało. Około 17 otworzyli bramki i zaczęli wpuszczać. Szło to sprawnie i nie sprawdzali oświadczeń od rodziców. Na arenie wyświetlano piosenki R5. Dużo osób nie wiedziało o akcjach z imionami obsady czy z balonami. Na szczęście wiele osób zabrało więcej i rozdało. Balony dość szybko zaczęły strzelać i wiele nie wytrzymało do końca. Powitała nas na początku oczywiście Justyna. Koncert mijał spokojnie choć widzieliśmy wzruszenie w oczach obsady. Zaskoczeniem było to, że Diego zaśpiewał Ser quien soy z Jorge a nie Tini. Tini odpiął się pasek na SuperCreativa. Reszta minęła spokojnie. Bawiliśmy się balonami i kto mógł machał karteczkami z imionami lub flagami gdyż dużo osób kupiło ten gadżet. Sticków nie widziałam u nikogo. Punktem wieczoru było wielkie wzruszenie Justyny która popłakała się tłumacząc słowa obsady i jednocześnie podziękowała im za tę dni Zarówno po polsku jak i hiszpańsku. Obsada również mocno ją przytuliła i również jej podziękowała. Koncert zakończył się po około 1,5 godziny choć wychodziliśmy blisko 20. Nikomu nie chciało się stamtąd wyjść. Gdy wyszliśmy widzieliśmy na niebie małe ufo które chyba nas kamerowało xd Ruchem kierowali policjanci. Każdy był pełen wrażeń i emocji."



Inne wydarzenia mające miejsce w sierpniu:
*duet Tini i Jorge usłyszymy w utworze M.Jacksona 'Man in the mirror' na debiutanckiej płycie artystki
*Candelaria odwiedziła program Fans World


WRZESIEŃ

Wrzesień = powrót do szkoły. Każdy musi porzucić chwile beztroski i odpoczynku na rzecz zdobywania wiedzy i wstawania codziennie o 6 rano. Ten miesiąc rozpoczyna coś nowego, podobnie jak styczeń. Możesz poprawić sobie reputację, zdobyć nowe znajomości podnieść się z wybranych przedmiotów. We fioletowym świecie też wiele się dzieję. 



SINGIEL,PŁYTA NICOLA GARNIERA

Pamiętacie z pewnością naszego zakręconego Andresa. Uśmiechnięty i pogodny chłopak, który wszystkim zawsze chciał pomóc. W jego postać wciela się Nicolas Garnier. Niestety porzucił on obsadę podczas trasy Violetta Live. Dlaczego? Chciał spełniać swoje marzenia i działać by stworzyć sobie najlepszą przyszłość. Zapragnął solowej płyty i właśnie tworzy ją, a we wrześniu mogliśmy usłyszeć pierwszy singiel. Kupicie płytę Nico?



SAMU W POLSCE

Jest jedna osoba, którą na pewno rozkochaliśmy w Polsce, oczywiście chodzi o Samuela Nascimento. Po 5 koncertach chłopak nie mógł zapomnieć o nas. Jego profilowe z Łodzi było naprawdę przed długi czas. Tak spodobał się mu kraj , że postanowił tutaj wrócić. Tym razem odwiedził Poznań. Gimnazjum w jakim się znalazł bardzo ciepło go przyjęło, dzięki czemu jeszcze bardziej zapadliśmy w jego pamięci. Samuel opowiedział coś o sobie, ale najważniejszym przekazem było: ŻYCIE MA WARTOŚĆ. Swoim optymistycznym sposobem bycia zaraził innych i ludzie nie lubiący 'Violetty' polubili naszego Samuka. Brazlijczyk przyjechał tutaj specjalnie dla nas i to nie jest jedyna rzecz jaką dla nas zrobił, ale jesteśmy na wrześniu, nie wiemy co będzie dalej ( :D).




VIOLETTA : PODRÓŻ


Po zakończeniu sezony i ostatnich show w Polsce próbowaliśmy otrzeć łzy smutku będąc pewni, że nic nowego się nie wydarzy. Jednak jest zupełnie na odwrót! Właśnie 26 września pierwszy raz fani mogli obejrzeć film 'Violetta: The Journey'. Film ten później pojawił się również w Polsce dlatego jestem przekonana, że wspaniale go pamiętacie. Zawierał on cudowne wspomnienia obsady, wywiady i kilka piosenek z Violetta Live! Dzięki temu wiele się dowiedzieliśmy, a film był naprawdę niesamowity. Pamiętam jak wszyscy pisaliście, że łzy same napływały Wam do oczy, mi podobnie. Ciężko nie wrócić do fioletowych wspomnień i dzięki temu filmowi mamy wszystko zebrane w całość.




Co jeszcze we wrześniu?

*to w tym miesiącu pierwszy raz usłyszeliśmy o filmie 'Tini-nowe życie Violetty' 
*na instagramie Ruggero Pasquarelliego wyskoczył pierwszy milion obserwujących
*Jorge Blanco tez mógł się pochwalić pierwszym milionem na instagramie
*dowiedzieliśmy się, że na wiosnę 2016 Lodo poprowadzi włoskie "Mam Talent"
*Cande wzięła udział w reklamie Maybelline

PAŹDZIERNIK

Moment kiedy znów poczujemy szkołę w żyłach. Zaczyna coraz częściej zaczyna padać i za oknem jest ponuro. Powoli zbliżamy się do zimy. Dla naszych fioletowych artystów był to melancholijny miesiąc, gdyż małymi krokami zbliżali się do końca trasy Violetta Live, a Lodovica do swojej Lodo Live. Damien też czuł, że czas wziąć sprawy w swoje ręce. Więc jakie mamy owoce października?



DAMIEN WYDAJE ALBUM

Każdy chcę walczyć o jak najlepszą przyszłość. Tak jak Tini i Lodo ich nowy kolega - Damien zapragnął swojej płyty. To właśnie w październiku pierwszy raz o tym usłyszeliśmy. Jak widać coraz więcej fioletowych gwiazd pragnie się wybić. Francuz nie zdobył wielkiej popularności na Violetcie, gdyż tworzył ją wspólnie z innymi zaledwie jeden sezon. Chłopak jednak znany jest z wielu innych projektów. Między innymi wziął udział w X Factor w 2011 roku. 




ZAKOŃCZENIE TRASY LODO LIVE

Pewnie jakieś 10 minut temu czytaliście jak pierwszy raz usłyszeliśmy, że Lodo wyda 2 płytę i w lutym rozpocznie swoją trasę koncertową. Przyszedł czas i na koniec tej przygody. Lodovica, która była naprawdę w tym roku bardzo zabiegana. Kto by się spodziewał, że Włoszka zrobi tyle w czasie jednego roku? A jednak udało jej się i wszystko wyszło doskonale. A Wy pojawiliście się na Lodo Live? Przeżyć coś takiego, tym bardziej, że dziewczyna nie brała udziały w Violetta Live to duże szczęście. Miejmy nadzieję, że 2016 Lodovica przeżyje również osiągając sukcesy i może spotkamy się z nią znowu częstując pierogami?

LISTOPAD

Jak sama nazwa mówi, w tym miesiącu liście zaczynają opadać, robi się zimno. Zbliża się grudzień, który każdy kojarzymy z zimą. Miesiąc, w którym staramy się zdobyć jak najlepsze oceny, bo zbliża się koniec pierwszego okresu szkolnego. A co nowego w naszym fanclubie? Dzieję się wiele. Koniec trasy Violetta live, który niesie za sobą dalsze poczynania naszych artystów otwiera im furtkę do świata showbiznesu. Co dokładnie wydarzyło się w listopadzie?



KONIEC VIOLETTA LIVE

Kiedy nagrywano pierwszy sezon nikt nie wiedział, że "Violetta" stanie się tak wielkim fenomenem. Z początku planowano tylko jeden sezon, skończyło się na trzech i dwóch trasach koncertowych. Fioletowa telenowela podbiła świat oraz serca milionów osób, tym samym łącząc nas w jedną, wielką rodzinę V-Lovers. Niestety nawet te najpiękniejsze rzeczy muszą prędzej czy później się skończyć. 1 listopada zakończył się ostatni koncert. Dosłownie każdy z fioletowej ekipy był zalany łzami. Od tej pory Tini przestała być Violettą, Jorge przestał być Leonem... Sam Facu zdjął czapkę, aby się pożegnać z Maxim. Koniec zawsze oznacza początek czegoś nowego i być może jeszcze lepszego. Pamiętajcie jedno - dopóki my będziemy pamiętać, fan-dom będzie ciągle trwał.




CLARA W NOWYM SERIALU

Dziewczyna Diego, ponieważ w serialu nie należała do młodzieżowej ekipy nie brała udziału w trasie Violetta Live. Jednak zmobilizowana do działania nie zamierzała spocząć na laurach. Wzięła udział w tworzeniu nowego serialu "Lontana da me" czyli Z daleka ode mnie. Historia toczyły się wokół niej i partnera (Mirka). On jest 17-letnim chłopakiem, który marzy o zostaniu artystą ulicznym, znów ona gra kilka lat starszą od siebie Argentynkę, która w przeciwieństwie do niego jest już doświadczoną tancerką. Jest to bardzo gorąca, romantyczna seria, opowiadający dosłownie o miłości od pierwszego wejrzenia. Związek rodzi się na początku lata, jednak przez jeden niewłaściwy ruch, wszystko się rujnuje. Potem dowiaduje się o tym, że jednak jego pierwsza miłość (Valeria, którą gra Clara) kocha go naprawdę, a on będzie starał się ją odzyskać.





Co jeszcze w listopadzie?


*Nowa płyta Violetty "Lo Mejor De Violetta" z najlepszymi utworami z serialu.
*Alba bierze udział w bajkowym projekcie

GRUDZIEŃ

Kojarzy nam się nie tylko z zimnem i zakończeniem roku, ale przede wszystkim ze świętami. Rodzinna atmosfera, narodzenie chrystusa i mikołajkowe prezenty. Na sam koniec gratką jest sylwester. Pewnie macie już jakieś plany. W tym miesiącu u naszej obsady też sporo się działo. Przyjrzyjmy się świeżym wydarzeniom grudnia.



PREMIERA TINI-NOWE ŻYCIE VIOLETTY

Od początku, gdy usłyszeliśmy, że ten film naprawdę będzie istniał, czekaliśmy na dalszy rozwój sytuacji. Co tak naprawdę będzie w fabule? Życie Tini czy Violetty? Niestety pomimo obejrzenia zwiastuna nie możemy wiele wnioskować. Jak wszyscy wiemy premiera będzie miała miejsce 1 lipca 2016r. Nie będę długo zostawała przy tym temacie ponieważ i tak wszystko jest w postach na bieżąco :)



Inne wydarzenia grudnia?

*Facu wystąpi w nowej komedii
*Tini zerwała z Peterem Lanzanii
*Samuel założył snapchat, jego nazwa : SamuelNascimen
*Jorge założył snapchat jego nazwa: Jorgeblancosnap



To koniec tego roku. Żegnamy 2015 i witamy nowy 2016. Życzę Wam w imieniu redakcji udanego Sylwestra i wspaniałego nowego roku! Oby wszystko Wam udało się jak najlepiej. Zostańcie z nami i bądźcie na bieżąco z fioletowym światem. 


PAMIĘTALIŚCIE WSZYSTKO Z 2015 ROKU? 



PS Liczę na komentarze, ponieważ naprawdę ten post dużo mnie kosztował. Dziękuję Wam za wszystko!


27 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Super post. Kto wymyślił temat? Ja. Buhaja. Naprawdę włożyłaś w to wiele serca. Łezka aż się w oku zakręciła. Naprawdę. Cudownie dobrane zdjęcia. No po prostu post perfecto na 6+. Buziaki ;*

      Usuń
  2. Mega post. ^_^ Widać że się napracowałaś. :O Strasznie podobają mi się zdjęcia które wybrałaś, idealnie opisują to co zostało napisane. ^_^ Szczęścia w nowym roku Kalinko. :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudownie tak powspominać cały 2015.
    Tak wiele osiągnęli ci nasi fioletowi <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy21:51:00

    Super Post! Dużo się męczyłaś ale było warto! Naprawdę super post!

    OdpowiedzUsuń
  5. Boju, Kalina w ten post włożyłaś naprawdę spooro czasu i serce. Świetny post. I nagle wszystko, co niekoniecznie pamiętałam w ciągu sekundy przypomniało mi się na nowo. Ten rok był niesamowity. Mimo iż nie byłam na Violetta Live, byłam tam duszą i sercem. Teraz nie pozostaje nic tylko czekać na rok 2016 ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super post! Płakałam czytając go c:
    W "relacji" od fanki jest napisane 26 grudzień zamiast 26 sierpień :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kalinko to jest idealne.Jest tyle wspomnień.Gdy czytałam o koncertach u nas ostatnim odcinku i zakończeniu trasy chciało mi się płakać.To były piękne 3 lata i cieszę że przeżyłam je z Wami czyli Vlovers.Kocham Was

    OdpowiedzUsuń
  8. Anonimowy22:22:00

    Meeeega! ��

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja 22 stycznia miałam urodziny. Wtedy nie posiadałam twittera. Gdy byłam w Krakowie spotkałam Tini na rynku i to był dla mnie spóźniony prezent. I jak się nazywa piosenka Nicolasa?

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow wspaniały post i przecudowny rok <3
    Miałam to szczęście być na 2 koncertach VL oraz na Lodo Live te dni to zdecydowanie najpiękniejsze dni w życiu <3 :")
    Oby 2016 przyniósł nam rownież wieleee fantastycznych wspomnień!

    P.S. Na koncercie 26 sierpnia w Krakowie na piosence On Beat Tini nie miała pałeczek i Jorge z Mechi oddali jej po jednej tak by miała dwie a oni sami występowali tylko z jedną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to był piękny gest z ich strony.

      PS. Też byłam na 26

      Usuń
  11. Jaki genialny post! Naprawdę doceniam całą pracę, jaką w niego włożyłaś! Miło było wszystko sobie powspominać, przestudiować rok od początku. Dziękuję Ci za ten post z całego serca ❤ To tak wiele znaczy dla nas wszystkich.
    Miniony rok był zdecydowanie najważniejszym dla Polskich v-lovers. Obsada dwa razy w Polsce, do tego ten cudowny koncert w Łodzi. Żałuję, że sama nie mogłam uczestniczyć w Violetta Live. Życzę wam wszystkim Szczęśliwego Nowego Roku, aby nasza rodzina nigdy się nie rozpadła. Przeżyjcie 2016 jak najlepiej :)

    PS (przepraszam za reklamę) midnightmemoriesfedeletta.blogspot.com - już jest sylwestrowy rozdział. Wszyscy składają sobie życzenia noworoczne, ale najwięcej uwagi zwracają te od zmarłego Federico - chłopaka, który pomimo własnej śmierci nie opuszcza ukochanej Violetty na krok.

    OdpowiedzUsuń
  12. To naprawdę świetnie, że postarałaś się tak przypomnieć wszystkie te wspaniałe wydarzenia ❤️ Robię screeny i będę sb czytać częściej ❤️
    LL

    OdpowiedzUsuń
  13. Anonimowy10:36:00

    To był przepiękny post... Naprawdę widać że się postarałaś. Ja właśnie płacze dlatego ze przypomniałaś nam całą tegoroczną przygodę aktoró.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak czytam ten post to mi się zbiera na łzy..

    OdpowiedzUsuń
  15. Vilu4ever jesteś!!!!!
    Wreszcie coś piszesz!
    Tak tęsknie za twoimi postami!
    Dziękuje za ten post , gdy go czytałam uświadomiłam sobie ile przeżyłam z Violettą,jak bardzo to jest dla mnie ważne!
    Ten rok był idealny , tyle violettowych wydarzeń...
    Pamiętam jak w kwietniu ryczałam aby ubłagać rodziców , żeby zgodzili się na koncert , pojechałam i strasznie się cieszę bo to było piękne a teraz tak chcę żeby zobaczyć ich jeszcze raz na żywo,żeby ten koncert się nie kończył.
    Tak naprawdę to był ostatni Violettowy rok , to znaczy ja Violettę zawsze będę pamięać i oglądać wkrąg i wkrąg.
    Ale to już nie to samo co codzienne czekanie na nowy odcinek
    Jeszcze raz strasznie dziękuje za ten post , tyle sobie przypomniałam...

    OdpowiedzUsuń
  16. Anonimowy13:28:00

    Fajny blog! Można się dowiedzieć przydatnych informacji. Nie wiedziałam, że Cande i Rugerro byli razem, oraz, że Lodo wyszła za mąż. Życzę więcej takich genialnych postów w nowym roku :D. Ps: Dziękuję za życzenia <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Anonimowy16:03:00

    Super post widać,że się napracowałaś pisząc go ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  18. Anonimowy17:48:00

    Bardzo ciekawy post, który na pewno wszystkich trochę wzruszył. Mam nadzieję, że rok 2016 będzie tak samo ciekawy dla nas V-lovers.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mega post. Czytałam ze lzami w oczach. Milo wspominac tak piekne wydarzenia :') ♡

    OdpowiedzUsuń
  20. Anonimowy22:27:00

    Dziękuję za poświęcony czas ��
    Codziennie oglądam waszego bloga i z przyjemnością go czytam��
    Dużo rzeczy o Violettcie nie wiedziałam ale wy mnie je dałyście poznać��
    Dziękuje za poświęcony czas i życzę Wam
    szczęśliwego Nowego Roku �� ��
    Proszę o następny taki wspaniały rok z wami☺����

    OdpowiedzUsuń
  21. Wzasadzie, najpierw była informacja o LodoLive w maju ('Mój pierwszy raz w Polsce' na kanale Lodo na YT). =) MÓJ PIERWSZY KOMENTARZ W 2016!
    LL

    OdpowiedzUsuń
  22. Czytam ten post i mam ciarki na nogach :D Nie wierze że tyle się przez ten rok wydarzyło. A co bardziej nie wieże że rok 2015 już się skończył. Pamiętam jakby wczoraj był koncert w Łodzi, a ja spełniłam swoje marzenie <33 Uf.. Znowu mam łezki w oczach :')) Dziękuje że napisałaś taki wspaniały post. Fajnie powspominać coś co zmieniło twoje życie :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Anonimowy19:43:00

    Rok 2015 był naprawdę ciekawy pod względem naszej fioletowej przygody. Koniec serialu, Violetta Live, wiele biografii, nowych więzi, ciekawych projektów... Było tego naprawdę sporo. Nie mogę uwierzyć, że to już koniec tego roku, bo tak szybko mi minął. Przykro mi też z tego powodu, że to już koniec projektu - Violetta, pomimo tego, że cieszę się, że bohaterzy realizują nowe pasje i kolejne projekty. Życzę im powodzenia :)
    Zapraszam na mojego bloga pełnego optymistycznych słów, oryginalnych stylizacji, przepysznych przepisów, pięknych zdjęć, kreatywnych robótek i niezwykłych inspiracji :)
    http://www.kapetka.pl/
    Zapraszam gorąco :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy wam za to że jesteście tutaj z nami!