22 mar 2015

[Wydarzenie] Osiemnaste urodziny Martiny

OSIEMNASTE URODZINY MARTINY. I wreszcie długo oczekiwany dzień... Dla niektórych to po prostu pierwszy dzień kalendarzowej wiosny, jednak tego dnia urodziła się aktorka grająca główną rolę w serialu "Violetta". Oczywiście mowa o Martinie Stoessel, która dziś kończy osiemnaście lat. Nie do wiary, że minął już kolejny rok. Czas leci tak szybko... Poznaliśmy ją jako 14-letnią dziewczynę, a teraz stała się pełnoletnią kobietą... Zapraszam do postu. Myślę, że nie przerazi Was ilość treści jaką Wam przygotowałam, jednak chciałabym nadrobić małe straty.


Bezpośredni odnośnik do obrazka

Nie do wiary, jak czas szybko leci. Nie do wiary, że jesteśmy już o ponad dwa lata starsi odkąd pierwszy raz na ekranach telewizorów ujrzeliśmy "Violettę". Nasze życie z pewnością nieco się zrewolucjonizowało. Pewnie wtedy, kiedy po raz pierwszy ujrzeliśmy Martinę w swojej telewizji, nawet nie śmieliśmy wyobrażać sobie, że zagości na tak długo w naszych sercach. Oczywiście rozumiem, że nie każdy jest Tinistas (nazwa fandomu Martiny Stoessel) i nie każdy ją lubi czy podziwia, jednak ona także jest częścią tego wszystkiego. Tak jak film nie powstanie bez scenariusza, tak bez Martiny "Violetta" nie byłaby tą samą "Violettą". Być może kwestia innego doboru aktorów do obsady serialu i wszystko wyglądałoby całkiem inaczej. Być może nigdy nawet nie spojrzelibyśmy na to wszystko, tak jak patrzymy teraz. Nie przedłużając chyba warto się tutaj na chwilę zatrzymać i przypomnieć działalność Tini w minionym roku od jej 17-stych urodzin. 



Jeszcze w marcu 2014 roku wzięła udział w sesji dla magazynu "Para teens". Śmiało możemy powiedzieć, że Tinita w doskonale sprawdza się w roli modelki. Magazyn ukazał się dopiero w kwietniu, a w wywiadzie, który udzieliła opowiedziała o swoim życiu. Czternastego dnia kwietnia wystąpiła w programie FansWorldEnVivo, gdzie wystąpiło także wielu innych aktorów z "Violetty". W takowym programie mogliśmy na żywo rozmawiać poprzez specjalną stronę internetową z samą Martiną zadając jej różnorodne pytania. I choć przeliczając na czas Polski, fani musieli czuwać do godziny 0:00 na emisję FW to i tak pojawili się w bardzo licznym gronie, aby obejrzeć swoją idolkę. W wideo-wywiadzie dowiedzieliśmy się o jej ulubionych artystach, a także nieco ciekawostek o nowym sezonie Violetty. Nie zabrakło także śpiewu i nutki humoru. Trzydiestego marca odbył się TiniCam, w którym Martina zdradziła sekrety o trzecim sezonie Violetty! Kilka dni po tym wydarzeniu FW (dokładnie 22 kwietnia) odbyła się konferencja prasowa w sprawie Juntada Tinistas, czyli spotkaniu fanek Martiny. Takie spotkanie miało na celu także rozpowszechnieniu informacji o ochronie środowiska na całym świecie. Jak widać Stoessel bardzo dba o naszą planetę, a sławę nie traktuje tylko jako przyjemność, ale także możliwość mówienia o takich rzeczach ze świadomością, iż dotrze do milionów osób na całym globie.

Zaraz po tym, bo 26 kwietnia wystąpiła gościnnie w programie "Tiene la palabra", w którym zdradziła wiele ciekawostek ze swojego życia, a także ujawniła kawałek swojej autorskiej piosenki. Tini zradza, że jest naprawdę pod ogromnym wrażeniem, że serial "Violetta" cieszy się tak ogromną popularnością. Bilety na koncerty rozchodzą się w ciągu kilku godzin, a fani chętnie kupują gadżety z jej podobizną. Opowiedziała także o swoim uczuciu do Petera, a także jak naprawdę to wszystko się zaczęło. Przedziwne, a z drugiej strony niesamowite jest, że znała go już w wieku 10 lat i... była jego fanką. W tej chwili są w szczęśliwym związku i tak naprawdę nikt nie spodziewał się, że się w nim zakocha. Aby jeszcze bardziej podgrzać atmosferę zaśpiewała również kawałek swojej piosenki "Lucha por tu suenos". Wtedy fani mogli cieszyć się jedynie kilkoma wersami utworu, jednak już teraz możemy posłuchać pełnej wersji na YouTubie czy pobrać np. poprzez ulub.pl. Tego miesiąca wytatuowała sobie również znak pokoju i napisz "imagine". Tini interpretuje jego znaczenie, jako wyobrażanie sobie pokoju na świecie. Udzieliła także wywiadu dla magazynu "Alta", gdzie w dużej mierze opowiedziała o trasie koncertowej Violetta En Vivo.

Bezpośredni odnośnik do obrazka

Drugiego maja odbyło się bardzo ważne wydarzenie w jej życiu, a mianowicie po długich przygotowaniach miejsce miało Juntada Tinistas, czyli spotkanie fanów Martiny mające na celu rozpowszechnienie wiadomości o ochronie środowiska. Nikt nie spodziewał się, że ta impreza stanie się tak wielkim sukcesem. Początkowo planowane było przyjście około stu tysięcy osób, jednak 2 maja zagościło tam aż 300 tysięcy osób. Martina wykonywała różne piosenki zarówno z serialu "Violetta", jak i te kompletnie z telenowelą nie związane. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Nie zabrakło także "Lucha por tu suenos" oraz fragmentów z "Documental Tini" upamiętniające jej przeżycia, wspomnienia. Łez także mało nie było. Widok trzystu tysięcy fanów niewątpliwie może wzbudzić w nas wzruszenie. Sama Tini do tej pory miło wspomina to wydarzenie.


Dzień po Juntada Tinistas premierę w Argentynie miała jej autobiografia powszechnie nosząca tytuł "Simplemente Tini". Po prostu Tini... W książce artystka chciała pokazać prawdziwą siebie od najmłodszych lat, kiedy wszędzie chodziła z butelką, po castingi do serialu i na teraźniejszości kończąc. Martina chce aby świat poznał ją nie tylko jako Violettę, ale także jako Martinę Stoessel: dziewczynę, która ma marzenia, która chce podążać ku wyznaczonym celom i zdobyć wszechświat. Mało kto spodziewał się, że książka będzie dostępna w Polsce, jednak pozory mylą, a polscy fani już od lutego mogą gościć ją na swoich półkach. Tydzień po spotkaniu fanów Martiny pomknęła ku akcji wspierającej osoby niepełnosprawne. Wydarzenie odbyło się w szpitalu dziecięcym w Buenos Aires, a wszelkie dochody zostały przeznaczone na klinikę Niños Ricardo Gutiérrez w mieście zamieszkania Stoessel. Serialowe piosenki wykonane przez aktorkę wzbudziły wiele emocji wśród pacjentów, a nowe zabawki przez nią podarowane spowodowały szczere uśmiechy. Wtedy też otrzymała miano ambasadora solidarności. Na Twitterze wyznała: Te rzeczy napełniły moje serce. Dwudziestego ósmego maja pojawiła się także na otwarciu sezonu narciarskiego w "Las lenas". Dla prasy była oczywiście to kolejna okazja, aby Martina mogła udzielić wywiadu, a paparazzi zrobić kilka fotek. W międzyczasie razem ze swoim tatą Alejandro udzielili ekskluzywnego wywiadu dla Radio America. Krótko po JT Tini osiągnęła cały milion polubień na swoim facebookowym koncie.



Maj to z pewnością bardzo zapracowane 31 dni w życiu serialowej Violetty. 22 maja wystąpiła w programie "Mano a mano con Tini Stoessel". Dziewczyna wyjaśnia sprawę z jej szczupłą figurą i zapewnia, że nie jest to skutek choroby, ale wyznaje, iż od zawsze była chudą osobą. Wspomina także o swoim życiu i biografii "Simplemente Tini". Na początku czerwca do gazet trafił wywiad, który nastolatka udzieliła w czasie pobytu w szpitalu w Buenos Aires, odwiedzając dzieci chore na nowotwory. Takowa relacja pojawiła się w znanym w Argentynie magazynie "Gente". Martina zdradza, że dla niej to przyjemność uczestniczyć w takich akcjach i móc powiedzieć chorym "nie poddawaj się". To bardzo ważne mieć tę siłę i motywację, wiedzieć że mamy dla kogo i po co żyć. Aktorka odwiedziła każdy pokój, każdego pacjenta by móc powiedzieć im te kilka słów. Czternastego czerwca brała udział w "Suenos de moda" (tłum. Marzenia mody). Stoessel uczestniczyła w pokazie mody reklamując nową kolekcję Emilio Fernandeza. Całe wydarzenie miało miejsce w San Juan.


Również w czerwcu tego roku została nominowana do Kids Choice Awards Kolumbia w kategorii najlepszej aktorki. Do KCA zostali zakwalifikowani także inni aktorzy z "Violetty", a także sam serial. Pojawił się także nowy numer magazynu "Trinty stars", gdzie możemy ujrzeć wywiad z nią samą, a także całkiem nową sesję! Mimo zabiegania związanego z nagrywaniem trzeciej serii serialu "Violetta" pozowała także w nowej sesji dla "Hola Argentina". Jak widać oprócz zdolności aktorskich i piosenkarskich, Tinita jest również dobrą modelką. Oprócz tego jej twarz zawidniała w gazecie "Dream Up" jak i " 7 dias". W sierpniu Martina pojawiła się po raz drugi w programie Susan Gimenez. Tam opowiadała o trasie koncertowej i o swoim życiu naturalnie. Piosenki z serialu tylko umiliły atmosferę! Sierpień słynie także ze światowych pokazów BAF WEEK, na których "Violetta" także się pojawiła wraz ze swoim chłopakiem Peterem. W tym miesiącu Tinita wspierała także osoby chore na stwardnienie zanikowe boczne. Powszechnie akcja nosiła nazwę Ice Bucket Challenge. Moda to zdecydowanie ważny element w życiu artystki, dlatego też jeszcze w ostatnich dniach wakacji w pokazie mody Benito. W rodzinnym mieście, Buenos Aires zaprezentowała nową kolekcję letnio-wiosenną, a kilka dni potem pojawiła się na Colecta Techno, wydarzeniu pomagającym najuboższym ludziom w Argentynie.
Estudio Machado Cicala Morassut

1 września, w dniu kiedy Polscy uczniowie powracają po ciepłych wakacjach do szkoły odbył się tzw. Mecz dla pokoju. Tak, jak mówi sama nazwa będzie to mecz, w którym wezmą udział znani piłkarze z całego świata, a sama Tini będzie gościem specjalnym. Pomysł narodził się w głowie samego Papieża Franciszka, a zyski płynące z takowych rozgrywek przeznaczone zostały na cele charytatywne. Impreza odbyła się we Włoszech. Trzy dni po przyjeździe gwiazdy do Europy, odwiedziła także naszych sąsiadów od zachodniej strony. O kim mowa? O niemieckich fanach "Violetty", do których Martina przyjechała na promocję drugiego sezonu serialu. Wrzesień to także miesiąc zwycięstw w KCA Kolumbia. W kategorii aktorka zwyciężyła właśnie nasza ulubienica. Udzieliła wywiadu i wykonała sesję dla "El planeta urbano" i uczestniczyła w programie "Hay una cosa que te quiero decir". Jest to produkcja z udziałem chorych dzieci, a Martina przekazywała im tę tytułową "jedną rzecz, którą chce powiedzieć". Nie obyło się bez łez wzruszenia. Tinita podsumowała: Dziękuję. A pamiętacie tyle zamieszania wśród postaci Judi Kovalovsky? Judi pojawiła się na planie trzeciego sezonu "Violetty" i nagrała specjalny dokument do programu "A bailar".



W październiku jako gwiazda wieczoru zaprezentowała się we włoskim tańcu z gwiazdami "Ballando con E stelle". Niedługo potem zaskoczyła nas swoim udziałem w "A todo a nada", czyli w tłumaczeniu na język polski "Wszystko albo nic". Gościnnie zaprezentowała się ze swoim bratem Francisco i psem Mia. W dziesiątym miesiącu roku magazyn "Gente" obchodził swoje 49. urodziny i właśnie z tej okazji zorganizował galę, na którą Tini oczywiście została zaproszona. Nagrała także reklamę nowych produktów francuskiej firmy kosmetyczne L'Oreal Paris. Natomiast w listopadzie odwiedziła jedno z państw Ameryki Południowej, aby razem z fanami powitać "Simplemente Tini". O jakim kraju mowa? Były to Chile, gdzie na artystkę czekało ponad 15 tysięcy fanów. Miłym zaskoczeniem dla Tinistas był także udział w programie Valerii Lynch, gdzie na Gran Rex, Tini zaprezentowała w duecie z Vale piosenkę "Piensa en mi". 14 listopada obejrzeliśmy specjalny odcinek disney'owskiej produkcji "Pijama Party" z naszą gwiazdeczką.

A co w grudniu? Grudzień Martina zaczęła swoją gościną podczas Eco Fashion Show. To wydarzenie to wielki pokaz mody, na którym prezentuje się ponad 50 modelów i modelek. Martina nie była tam sama! Towarzyszyła jej przyjaciółka-Mercedes Lambre i chłopak-Peter Lanzani wraz z członkami "Aliados". Zaśpiewała Lucha por tu suenos, serialowe piosenki, a także wspólnie Heal the world (tłum. Ulecz świat). Pojawiła się w magazynie "La nacion", a także z serialowym tatą (Diego Ramos) udzieliła wywiadu dla "Lengua Viva". I... Znowu zagościła u Susan Gimenez. Mimo rozpoczęcia trasy Martina znalazła także czas na kilka wywiadów i sesji. Wystąpiła w reklamie gry Disney'a "Tsum Tsum", a także nagrała piosenki do włoskiego "Tańca na lodzie". W między czasie przewinął się także kolejny TiniCam, który tak jak poprzednie odniósł wielki sukces. I w tej chwili zatrzymujemy się przy następnych, tym razem już 18-tych urodzinach naszej idolki. Na swoim koncie ma już ponad 3 mln polubień na swoim Facebooku i blisko 1,33 mln obserwujących na Twitterze.

 

A co Martina szykuje na kolejny rok? Z pewnością na pierwszym miejscu musi skupić się na trasie koncertowej Violetta Live, która trwa niemalże do końca tego roku. Z informacji, które posiadamy do tej pory ostatnie występy będą miały miejsce we Francji. Jednak chyba każdy wie, że Martina naprawdę potrafi szykować dla nas niezłe niespodzianki. W ostatnim wywiadzie dla S Moda Tini mówi: W ostatnim sezonie śpiewałam angielską piosenke "Underneath it all", a ludziom się podobało. Chciałabym zrobić coś z  Holywood Records. To byłoby niesamowite, jednak cieszę się z tego co mam. Jak widać Stoessel planuje współpracować z tą firmą, która jest wytwórnią płytową. Czyżby nasza artystka w najbliższym czasie postanowiła zaskoczyć nas autorskim krążkiem? Jak sama wspominała, chce podążać ku muzyce i w parze z nią się rozwijać. Jak dla mnie byłoby to wielkie boom, a dla niej samej byłaby to szansa na rozwinięcie się w kierunku innym niż Disney i "Violetta". Jeszcze kilka dni temu dodała na swojego Twittera zdjęcia, na których widzimy, iż pracuje nad swoimi perfumami. Otóż krążą plotki, że Tinita chce wydać swój własny zapach perfum i będą miały swoją premierę jeszcze przed tegorocznymi wakacjami.  Moda to kolejne powołanie Martiny. W wywiadzie dla La Nation zdradziła, że pracuje nad projektami ciuchów i że kiedyś wyda swoją linię ubrań. Coś jeszcze? Aha, tak zapomniałabym o jeszcze jednym fakcie. Po trasie Violetta Live, Stoessel zacznie nagrywanie nowego filmu muzycznego Disney'a, w którym zagra główną rolę. Premiera najprawdopodobniej będzie jeszcze w 2016 roku.



Jak widać Martinę czeka kolejny rok do wykazania się z jak najlepszej strony. Sądzę, że to i tak nie wszystko. W międzyczasie przewinie się jeszcze nie jeden wywiad, nie jedna sesja i nie jeden udział w programach. Cały świat oszalał na jej punkcie, a ona sama jest często głównym tematem dla prasy. Choć urodziny obchodziła wczoraj, post pojawił się z małym opóźnieniem za co serdecznie przepraszam. Szykowałam obszerny post i przeceniłam swoje możliwości. Nie dałam rady go napisać, jednak sądzę, że każdy kto jest Tinistas już złożył jej życzenia. A co ja bym jej życzyła? Żeby spełniała marzenia i podążała ku nim. To jest najważniejsze.

12 komentarzy:

  1. Bardzo wyczerpujący post, widać, że się postarałaś i do tego wyszło ci świetnie <3
    Widać, że Tini naprawdę dużo robi i osiąga.
    Wydaje mi się, że ona cały czas spełnia swoje marzenia ♥
    Czekam na jej płytę z niecierpliwością i mam nadzieję, że się pojawi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, że doceniasz moją pracę. Od razu zapowiadam, że następny post będzie na temat bloga Cande, na który czekacie już nieco czasu. Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Anonimowy22:28:00

    Jest to post o urodzinach czy podsumowanie roku 2014 i kawałka 2015 z życia Tini bo sama nie wiem czym jest ten pseudo pościk? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Post urodzinowy, w którym zarazem podsumowałam jej dotychczasowy rok. Zauważ, że w ten "pseudo pościk" włożyłam cały swój wolny czas, jakim dysponowałam. Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Anonimowy22:29:00

    Ja tam nie przepadam z tinkom i mam do tego powody ale to tylko moje zdanie :-) Ale i tak życzę jej szczęścia ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widac ile pracy w niego włożyłas gratuluję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa. Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Anonimowy06:59:00

    Tez mialam 18 urodziny 21.03

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A więc spóźnione, ale szczere-Wszystkiego co najlepsze! :) Pozdrawiam!

      Usuń

Dziękujemy wam za to że jesteście tutaj z nami!